Hejka Kochani,
Po długiej przerwie mam dla was dość łatwy przepis na przepyszne francuskie makrony. Pomyślałam sobie, że urozmaicę bloga dodając od czasu do czasu przepisy, gdyż lubię takie kulinarne rzeczy (oczywiście jakimś profesjonalistą nie jestem XD .) Tak więc bez dalszego intro, zaczynajmy...
potrzebne będą:
- 2 białka jajek
-2,5 łyżki cukru
- jeden kubek cukru pudru
oraz 3/4 kubka mąki migdałowej(będę ją sama robiła z migdałów w płatkach)
- barwniki do jedzenia
Przed zrobieniem makronów przygotuj mąkę migdałową. Na pewno posiadasz jakiś młynek...może być nawet taki do kawy,
Dwie paczki migdałów zmiel w młynku.
Końcowy efekt mielenia powinien być taki, ale jest jeszcze druga część. Weź sitko i drugą miskę, po czym przesiej przez sitko. Mąka migdałowa gotowa.
Przesiej również cukier puder.
Na razie odstaw to na bok a w tym czasie będziemy się zajmować czymś innym. Wlej białka jajek do miksera i mieszaj, powoli wsypując cukier.
Do ubitej masy dodaj parę kropel wybranego barwnika (osobiście polecam różowy, który wyszedł ślicznie w przeciwieństwie do niebieskiego na zdjęciu) i powtórnie wymieszaj.
Teraz delikatnie wymieszaj jedną trzecią twojej kolorowej masy z mąką migdałową oraz cukrem pudrem. Wymieszaj i uważaj, by nie powstały grudki. W miarę mieszania dokładaj powoli resztę ubitych jajek.
Uważaj, żeby nie mieszać ani za długo ani za krótko. To najtrudniejszy krok robienia makaroników, nazywany również
macaronage. Zamieszaj więc ok. 50 razy, nie więcej;).
Następny krok! Wlej masę do rękawa do wyciskania i formuj kółka na papierze do pieczenia. To będą czapeczki.
Weź blachę w obie ręce i postukaj z wyczuciem o blat. Odłóż makrony na 15 - 20 min. W tym czasie ustaw piekarnik na 300 stopni.
Po 20 minutach wsadź blachę do piekarnika i piecz przez 15-17 min. w cieple resztkowym pozostałym z tych 300 stopni. Jeśli czapeczki będą nadal klejące a nie upieczone, możesz troszkę podgrzać. Uważaj, żeby nie wyszły ci za bardzo upieczone( wyglądające jak bułeczki ) !
Gotową czapeczkę możesz posmarować jakimkolwiek dżemem, nutellą, a nawet masłem orzechowym i przykryć następną czapeczką. Gotowe!
Ja niestety zrobiłam niebieskie, więc tak wyszły:(. Za drugim razem zrobiłam różowe, i wyszły o niebo lepiej.
Mam nadzieję, że przepis się podobał, i że ktoś go może wypróbuje XD.
Do zobaczenia w następny poniedziałek,
Wasza Cloudie☼♥